Zaczyna się drugi tydzień wakacji, a ja dalej siedzę w domu. Rodzice obiecali mi że gdzieś pojedziemy, ale nawet nie wiem gdzie i kiedy. Tak cholernie się tu nudzę. Połowa znajomych z paczki zdążyła już wyrwać się z tej dziury. Jak ja nienawidzę tego miejsca! Dlaczego nie zapytam rodziców o przeprowadzkę? Próbowałam już ich namówić, ale wszystkie moje starania poszły na marne.. Ale cóż, właśnie skończyłam liceum i jestem pełnoletnia, jednak jakoś nie daje mi satysfakcji to że ojciec nadal zabrania chodzić na niektóre imprezy. Tłumaczyłam mu już chyba z tysiąc razy, że jestem pełnoletnia. Marzę tylko o tym, aby mieć własny dom.. Wstałam z łóżka i wszystkie myśli odgarnęłam na bok, podeszłam do szafy i wybrałam ubrania, po chwili poszłam do łazienki dwa pokoje dalej. Mówiłam już, że wolałabym mieć własną łazienkę? Często to mówię, bo ten dom, szczerze mówiąc po 18 latach znudził mi się. Nic mi się już tu nie podoba. Weszłam pod prysznic i rozkoszowałam się gorącymi strumieniami wody spływającymi po moich plecach.Po 10 minutach kąpieli wyszłam spod prysznica i założyłam wcześniej przygotowane ubrania. Założyłam dziś biały koronkowy crop top i dżinsowe szorty z wysokim stanem, do tego białe converse'y. Włosy jak zawsze rozpuściłam i zrobiłam delikatny makijaż. Niespodziewanie zaraz po wyjściu z toalety mama zawołała mnie abym zeszła na dół. Zastanawiałam się o co może jej chodzić ale nic konkretnego nie przychodziło mi do głowy. Czym prędzej zeszłam na dół. Na stole leżała spora paczka, wyglądała na prezent. Mama powiedziała że to dla mnie, od cioci z Barcelony. Myślałam już tylko o jednym. Pociągnęłam za wstążkę i podarłam ozdobny papier, zupełnie jak dziecko. Otworzyłam kartonowe pudełko. Była tam koperta i dużo dużo słodyczy. Już wiem dlaczego taka duża, skoro tak wiele tam słodyczy. Cóż, przyszedł czas na kopertę.Otworzyłam ją.. Zobaczyłam 2 papierki, jeden to był zdecydowanie list. Wyglądał on tak ;
Barcelona 15.07.2016
Kochana Saro!
Twoi rodzice bardzo często wspominają mi, że
wycieczka do Barcelony to twoje marzenie.
Dobrze wiesz, że mieszkam tu przez długi,
długi czas, dlatego piszę do ciebie z propozycję.
Chciałabyś zamieszkać u mnie? Oczywiście,
musiałabyś przyjechać do mnie sama.
Liczę na odpowiedź w ciągu tygodnia.
Ciocia Larissa
Po policzkach spłynęły mi łzy, łzy szczęścia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz