Moje życie tutaj się serio zmienia. To Barcelona ma na mnie taki wpływ. Czy dobry,czy zły,ma nie jestem przekonana..
Nie wiem dlaczego ale postanowiłam się upić. Nie myślałam za bardzo nad tym jakie będą tego konsekwencje..
***Rano***
Obudziłam się ze strasznym bólem głowy, podejrzewam że dużo wypiłam. Spojrzałam na telefon, była 11;42.
-Świetnie! Cały ranek przespany-pomyślałam.Ubrałam swój szlafrok i kapcie, postanowiłam zejść na dół, wziąć jakieś tabletki czy coś. Zeszłam na dół. Totalna cisza! W sumie to i lepiej dla mnie, ale wiem że będę musiała porozmawiać z wujkiem Enrique, na jego własne życzenie. Połknęłam dwie tabletki i położyłam się na sofie przykrywając ciepłym i milutkim kocem. Włączyłam telewizję, natknęłam się na jakieś hiszpańskie seriale. Mimo tego że znałam Hiszpański dość dobrze, nie zrozumiałam wszystkiego. Obejrzałam parę odcinków serialu, i poczułam głód. Nie umiałam za dobrze gotować więc zostałam skazana na zamówienie jakiejś pizzy.
Na szczęście, lub nie, wróciła Elena z wujkiem. Wiedziałam że będę właśnie teraz musiała zmierzyć się twarzą w twarz z konsekwencjami.
-Mh, Cassie. Mogłabyś przyjść do mojego gabinetu za 10 minut?-zaczął wujek.
-Taa..-odpowiedziałam i nerwowo wyszłam z salonu. Co mam mu powiedzieć? "Słuchaj, schlałam się na maksa, nic nie pamiętam. Być może się z kimś przespałam." ?!
Eh, no cóż. Trzeba było pomyśleć, ale nie ważne. Umyłam zęby, aby nie było ode mnie czuć woni alkoholu. Ubrałam się w to ;
Nie ukrywam że wujek był bardzo zły...
